Czytasz posty wyszukane dla zapytania: Toksyczne słowa





Temat: początek przemocy- jak to zatrzymać?
Przemocy nie zatrzymasz.Będzie tylko gorzej.Z jakiego on jest domu?Jakie ma
relacje z rodzicami?
Przeczytaj "Toksyczne słowa"Patrycji Evans i Susan Forward "Dlaczego on nie
kocha, a ona za nim szaleje"-i niech Cię tytuł nie zmyli, jestem wściekła na
autorów tego tytułu, bo większośc kobiet mówi:to nie o mnie, bo ja za nim nie
szaleję!
A chodzi o to, że kobieta robi wszystko, żeby utrzymać związek, który jest
toksyczny, destrukcyjny, dołujący, odbierający siły,godnośc, zdrowie, optymizm-
wszystko po kolei, milimetr po milimetrze-słowem szaleje.Bo ma bezpodstawną
nadzieję, że jej to się na pewno uda.A na pewno to tylko wiadomo, że jeszcze
nikomu się nie udało.Mówi Ci to matka dwu córek, z których jedna w wieku 18 lat
poznała partnera, który po ślubie pozwolił sobie na brak hamulców, jest tylko
gorzej i gorzej i gorzej-a córka już w ogóle nie ma sił, jest bezwolna, choć ma
oparcie w całej rodzinie.Trwa to już 21 rok, każdy rok jest gorszy, ona ma 38
lat.Córka żałuje, że te ponad 20 lat temu nie przeczytała tych książek (bo ich
nie było jeszcze) i mówi, że każda dziewczyna powinna je obowiązkowo
przeczytać. Przeglądaj więcej postów



Temat: jestem katem
Poczytaj sobie Niebieską Linię, tu gdzieś na forum jest link lub w googlach
anajdź.Są tam ankiety, porady.Min.dla sprawców przemocy.I pisz.W książce "Życie
ze złością " jest mnóstwo praktycznych porad.Jeżeli się do nich zastosujesz,
poszukasz jeszcze pomocy specjalisty, to moim zdaniem masz szansę.Ja tam wierzę
w człowieka!I jeszcze zamów "Toksyczne słowa" Susan Forward.No, no... Przeglądaj więcej postów



Temat: Syndrom ofiary
Uciekaj z tego związku.
Możesz trochę poczytać np.Patricia Evans "Toksyczne słowa".
Przepisuję z okładki;
CZy twój partner irytuje się na ciebie lub wpada w gniew kilka razy w tygodniu?
Czy obarcza cię winą za swoje zdenerwowanie?
Czy czujesz się zaniepokojona i sfrustrowanareakcjami partnera i masz wrażenie,
jakby każde z was mówiło innym językiem?
Albo "Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje" Susan Forward.
...z okładki; to książka o trudnych partnerach: nieprzyjaznych,
nieprzystępnych, napastliwych, o silnej tendencji do dominacji i stosowania
przemocy psychicznej, do niszczenia partnerki.
I jeszcze cytat z 51 str., zwłaszcza dla tych, co mówią "nie rozumiem tych
kobiet"
"Wczesne znaki ostrzegawcze, które uprzedzają o tym, jak łatwo on traci
panowanie nad sobą, są sporadyczne.Do chwili podjęcia pewnych zobowiązań
wybuchy nie zdarzają się często.Może to być zobowiązanie ustne, wspólne
zamieszkanie,zaręczyny lub małżeństwo.A potem, gdy mężczyzna nabierze pewności,
że już kobietę "ma", sytuacja raptownie się zmienia."

Przeglądaj więcej postów



Temat: co robic?
jeśli czujesz się zbyt zdezorientowana w tej sytuacji, to przeczytaj swój post,
jakby to był post innej osoby, i wtedy odpowiedz jej, co ty o tym myślisz

polecam także lektury:

Marie-France Hirigoyen - Molestowanie moralne: perwersyjna przemoc w życiu
codziennym
Susan Froward – Gdy on nie kocha, a ona za nim szaleje
Patricia Evans – Toksyczne słowa
Susan Froward – Szantaż emocjonalny
Wojciech Kruczyński, Paweł Droździak – Zawsze bezpieczna. Psychologiczne aspekty
samoobrony kobiet.
Isabelle Nazare-Aga - "Nie pozwól sobą manipulować w życiu.
Jacques Regard – „Stop manipulacji”
Robin Norwood – Kobiety, które kochają za bardzo.
Susan Forward – Toksyczne namiętności
Karen Horney – Neurotyczna osobowość naszych czasów
Melody Beattie – Koniec współuzależnienia. Jak przestać kontrolować życie innych
i zacząć troszczyć się o siebie.
Isabelle Nazare-Aga - "Nie pozwól sobą manipulować w miłości.
Susan Forward – „Gdy twój partner łże jak pies”
Karen Horney – „Nowe drogi w psychoanalizie”

Wybierz sobie co będziesz chciała i spróbuj poczytać.

pozdrawiam serdecznie

Przeglądaj więcej postów



Temat: Pomocy, błagam. Czy ze mną wszystko w porządku?
Jest parę książek, które mogą pomóc.
Toksyczne namiętności - Susan Forward
Robin Norwood – Kobiety, które kochają za bardzo.
Susan Froward – Gdy on nie kocha, a ona za nim szaleje
Melody Beattie – Koniec współuzależnienia. Jak przestać kontrolować życie innych
i zacząć troszczyć się o siebie.
Patricia Evans – Toksyczne słowa
Susan Forward – „Gdy twój partner łże jak pies”
Isabelle Nazare-Aga - "Nie pozwól sobą manipulować w życiu.
Isabelle Nazare-Aga - "Nie pozwól sobą manipulować w miłości.


Przeglądaj więcej postów



Temat: czy to moja wina?
Nie twoja wina. Nikt nie ma prawa na ciebie krzyczec, czepiac sie i
ci wymyslac. Problem w tym, ze ty na to pozwalasz.
jest taka ksiazka: Toksyczne Slowa, ktora juz polecalam na tym
forum. Warto ja przeczytac i to kilka razy.
Tak na szybko, kilka rzeczy, ktore mozesz zmienic:
1. nie tluamcz mezowiu, ze zrobil ci przykrosc, czy cos w tym
rodzaju, po prostu jasno i krotko powiedz Przestan! Nie mow tak do
mnie! i wyjdz z pomieszczenia.
2. Nie dostosowywuj sie na sile do meza, nie rezygnuj z kosmetyczki,
czy innych atrakcji. Nie kloc sie tez o to - po prostu i zwyczajnie
powiedz, ze potrzebujesz tych wizyt i ze nadal bedziesz z nich
korzystac.
3. Sprobuj odnowic kontakt z mezem rozmawiajac z nim o sprawach
przyjemnych. Nikt nie lubi rozmawiac wylacznie o problemach. Gdy
odbudujecie wiez miedzy wami, bedzie czas na rozwiazywanie problemow.
4. zadbaj o swoja osychike - kurs asertywnosci, psychoterapia, moze
masz depresje?



Przeglądaj więcej postów



Temat: jak mam odpowiadać na wymyślone zarzuty?
Twój mąż nie jest normalny,Czy przypadkiem nie wyzywa Ciebie w
kłótniach??Przeczytaj koniecznie książkę " TOKSYCZNE SŁOWA Słowna agresja w
związkach "Patricia Evans.Mój ex mąż zachowywał się identycznie,później będzie
coraz gorzej.Przeczytaj książkę,a otworzą Ci się oczy.Pozdrawiam Przeglądaj więcej postów



Temat: mam juz dosc mojego faceta!!
Opisuje Pani nieprzyjemne sytuacje i rozumiem Pani rozżalenie. Być
może trafiła Pani na konserwatywnego i nienowoczesnego mężczyznę,
który tradycyjnie postrzega rolę mężczyzny i kobiety i nie ma
refleksji ani oberwacji, że śwait się zmienił.
Ale zastanawiam się czy Pani swoim postępowaniem i zachowaniem
związanym ze swoją samooceną nie ułatwia mu takiego zachowania. Bo
co to znaczą słowa " czuję się jak śmieć " ? Od złych, toksycznych
słów partnera, które Pani realnie prawidłowo ocenia i konotuje, nie
powinna się Pani czuć jak śmieć. Być może bez jego słów też się
Pani tak czuje i on to świetnie wyczuwa. Może warto popracować nad
tym, bez względu na to czy będzie Pani z tym mężczyzną czy nie. Po
to, aby lepiej się poczuć i nie powtarzać podobnego błędu w
przyszłości. Wiem , że takie przewartościowanie to nie "bułka z
masłem", nad tym ale warto się zastanowić. Pozdrawiam. Agnieszka
Iwaszkiewicz Przeglądaj więcej postów



Temat: agresja słowna
Racja. Jak najbardziej depresja, nerwica.
Polecam książkę "TOKSYCZNE SŁOWA Słowna agresja w związkach".
Do kupienia w Gandalfie np.
www.gandalf.com.pl/b/toksyczne-slowa-slowna-agresja-w/ Przeglądaj więcej postów



Temat: Elegancko zakończyć związek, wyprowadzić go z domu
Zanim cokolwiek zdecydujesz, proponuję Ci przeczytać książkę Patricii
Evans pt.: Toksyczne słowa. Słowna agresja w związkach.
Mój mąż wściekał się na mnie, gdy nie wiedziałam, gdzie znajduje się
jeden z dworców w jakimś tam mieście, albo wiecznie się na coś
obrażał, a ja głupia ciągle myślałam, że to moja wina. Wydaje mi
się, że jeśli już coś zrobić, to ustalić określone granice i zasady
w związku, zanim facet wejdzie Ci na głowę-z resztą już wszedł,
skoro płacząc błagasz o odpowiedź. A to, że o Ciebie dba, przywozi
leki, czy prowadza do lekarza, wybacz, ale dajesz się traktować jak
dziecko. Masz nogi, ręce, są taksówki. Jest różnica między dbaniem a
podporządkowaniem i manipulacją. Niezależność daje wolność. A jeśli
się kochacie, nie ma sensu się rozstawać. Przeglądaj więcej postów



Temat: Czy ktoś czytał "Toksyczne słowa" ?
Czy ktoś czytał "Toksyczne słowa" ?
Do tych, których spotyka brak szacunku w małżeństwie. Jak sobie z tym
radzicie? Gdy są dzieci, trudno odejść. Czy macie poczucie klęski w związku?
Dzień bez upokorzenia mnie wydaje się dla męża dniem straconym. I on niestety
nie uważa, że źle robi. Dla niego to pierdoły. Potrafi określić mnie jako
garb w swoim życiu. Wrzeszczy i obraża. Boże, jak to boli. Gdzie ja miałam
oczy?... Przeglądaj więcej postów



Temat: Szukam książki Bogaty ojciec biedny ojciec
Interesują mnie jeszcze książki takie jak:
The Secret,
Toksyczni ludzie,
Toksyczne słowa,
Inteligencja emocjonalna,
Przemoc w rodzinie teoria i rzeczywistość,
Możesz uzdrowić swoje życie,
Rozmowy z Bogiem księga III,
Świetlista siła aniołów
Wielka Księga Aniołów
książki z afirmacjami
książki De Mello poza "Przebudzeniem"
Zakochaj się w życiu - E. Foley
Poznaj moc ktra jest w Tobie
Biegnąca z wilkami


Przeglądaj więcej postów



Temat: co byście zrobiły na moim miejscu z mężem?
To, co on robi to klasyczny przejaw manipulacji. Poczytaj sobie
książkę "Toksyczne słowa" ( w bibliotece, w księgarniach nie ma), to może coś
ci to da. Twój mąż stosuje wobec ciebie swoistą przemoc psychiczną, tym gorszą -
że cichą, bezobjawową. Niby problem znikomy - nie odzywa się. Ale tak
naprawdę - to cię w ten sposób karci. A ty zapewne skaczesz koło niego,
dopraszasz się choć słówka, kajasz i poniżasz. A on napawa się twoim
podporządkowaniem. U niego nie ma żadnej chęci zmian. I co gorsza - jest bardzo
nikła szansa na zmianę tego typu zachowania.

zrobisz jak chcesz, ale miej świadomość, że twoje starania są raczej z góry
skazane na niepowodzenie.

do tego napisałaś coś, co mnie niepokoi:

"To mieszkanie, na które zaciągnęłam 50 tys. kredytu jest wartości 230 tys. z
czego 80 dał mój tata, 50 tys. kredyt, i 100 tys.uzbieralismy wspólnie przez
kilka lat małżeństwa."

ja mam tylko cichą nadzieję, że przyszło ci do głowy spisać formalną
darowiznę!!! tylko w ten sposób zabezpieczysz swoje interesy. Bo to małżeństwo
ma nikłe szanse na przetrwanie i chyba intencją twojego ojca nie było robienie
prezentu facetowi, który wkrótce może stać się byłym zięciem. A w razie rozwodu
bez formalnej darowizny może się okazać, że musisz mu spłacić jeszcze to co
dali twoi rodzice. Przeglądaj więcej postów



Temat: mój mężczyzna nie panuje nad emocjami
polecam
Warto przeczytac:
1.Susan Forward "Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje"
2.Jay Carter "Wredni ludzie"
www.skorzewo.republika.pl/archiwum/wredni_ludzie.html
3.Patricia Evans "Toksyczne słowa"
4.Marie-France Hirogyven "Molestowanie moralne"
Flow, Tobie gorąco polecam 1.pozycję-oczy Ci się otworzą szeroko!To" Twój" przypadek.
Książki są w internecie. Przeglądaj więcej postów



Temat: Szacunek w małżeństwie
asiek06 napisała:

> mąż krzyczy na mnie, mówi niemiłe rzeczy-przecież bronię się, mówię > mu że
mnie krzywdzi, tłumaczę-czasami udaje mi się go zignorować i robić to > samo co
on-ale to nadal nic nie daje.

właśnie o to mi chodzi, przeczytaj uważnie co napisałaś - "bronię się,
tłumaczę" - to brzmi trochę żałośnie, nie sądzisz? takim zachwaniem pokazujesz
mu swoją słabość i uległość. Ty pierwsza wyciągasz rękę, on zachowuje się jakby
nic się nie stało, ty zabiegasz - no i takie są skutki, po co on miałby się
zmieniać, skoro MOŻE tak się zachowywać, jak mu pasuje? może się wyżyć,
odreagować stresy, ty i tak przyjdziesz z podkulonym ogonem.

spróbuj tej metody - "nie toleruję takiego zachowania" - i odseparuj się, włącz
muzykę na słuchawki, cokolwiek, aby się odciąć. Nikt raczej nie wrzeszczy do
ściany, do tego potrzeba audytorium... Żadnego tłumaczenia, winni się tłumaczą.
Żadnego zagadywania, pokazywania że zrobił ci przykrość, wyjaśniania, że źle
zrobił. Jak sam tego nie wie, to do niego nie dotrze. Może taki model rodziny
miał w domu i dla niego to norma? Poczytaj sobie np. "Toksyczne słowa w związku"

Przeglądaj więcej postów



Temat: nauczyciel homoseksualista- audycja w trojce
>Kinky a wiesz jak to jest jak komus sie powie ze jest wariatem bo chodzi np do
> psychologa,psychiatry, wiec to sie ukrywa ile sie da i jak sie da.

Sylwek pomomo ze zwracasz sie do Kinky to pozwol sie wtracic.
Nikomu nie musisz tlumaczyc ze zwrociles sie o pomoc do psychologa czy
psychiatry. A napewno nie nazywaj sie wariatem. Tego slowa nie uzywaj w
stosunku do siebie. Mozesz w stosunku do mnie Ludzie traktuja cie
najprawdopodobniej tak jak ty siebie traktujesz. Nie uzywaj toksycznych slow
mowiac o sobie. Szanuj siebie za to kim jestes. Lub sie za swoje czyny,
postawe, dobre serce. Zaslugujesz na szacunek, wiec podnies dumnie glowe do
gory. Jesli komus przeszkadza ze masz klopoty z psychika to niech ten ktos sie
wstydzi, nie TY.
Sylwek , nie daj sie tlamsic durniom. Kazdy widzi, ze walczysz i jestes dzielny.
Trzym sie, buzka serdeczna.
Przeglądaj więcej postów



Temat: do tri
Sylwia pieknie poddalas analizie wypowiedzi tri ,tak mozna
zanalizowac prawie wszystkie jego wypowiedzi .To co robi tri nazywa
sie fachowo MANIPULACJA ,Kto nie wierzy odsylam do
lektury ,Toksyczne Slowa Patricji Evans lub do <Molestowanie
moralne> Marie Hirigoyen ,Tam mozna szczegulowo wyczytac jakie
techniki stosuje osoba ,ktora bez skrupulow manipuluje drugim
czlowiekiem ,Ciesze sie ,ze to Ty sylwia zanalizowalas w kawaleczku
wypowiedz tri. Przeglądaj więcej postów



Temat: masochizm damska rzecz?
to.ja.kas napisała:

> Nie Tri jest przemocowcem z którym powinna walczyć.
> Nanga uprawiasz jakąś demagogię która się kupy nie trzyma.
> Bożena o Tri pisała już wcześniej kilka razy w innych watkach wiec
> tego osobnego stworzonego dla niego naprawdę nie traktuję jako
> bohaterstwa i oznaki ze zaczęła walczyć z przemocą (poza tym ja
> dalej się upieram przy tym, że Tri NIE JEST przemocowcem).
>
> Bożena ma dużo do zrobienia, nie na forum, nie z Tri, nie ze mną ,
> Tobą czy kimkolwiek. Ona ma duzo do zrobienia w zyciu a nie w
> miejscu które tak naprawde nie istnieje ....i za to trzymam
kciuki,
> nie za doszukiwania się wroga w osobach które ani jej wrogiem nie
sa
> ani być nie mogą...
>
> Nie wiem ile razy ja mam jeszcze napisac .!!! TRI nie traktuje
jako wroga ,ani jako kogos z kim musze walczyc .Pisze na
forum ,gdzie ktos wyraznie stosuje przemoc psychiczna .I uznalam ,ze
napisze otym osobny watek .Jesli kas bedzisz miala czas i ochote to
odsylam do ksiazki .Patricji Evans TOKSYCZNE SLOWA ,Iprosze CIE nie
wmawiw mi czegos ,co nie istnieje ,mowie otym,ze wiesz lepiej
odemnie co ja czuje ,PS mam zepsuta klawiature pozdrawiam
Przeglądaj więcej postów



Temat: pytanie komornicze?
Wdech i wydech
Parę pięterek niżej Lim Ci napisała co masz robić.
W Twoim stanie ducha musisz!! iść na terapię.Plus leki .
Inaczej się spalisz i wypalisz.Ty nie masz odpowiadać dobrem na zło.
Nie
Ty nic nie musisz!!
Pan mówi ze nastawiasz dziecko?
To są jego słowa, i jego opinia.To nie musi być prawda.
Nie leć i nie każ dziecku widywać się z tatusiem tylko dlatego że
się go boisz(boisz się exa).

Na poczatek przeczytaj sobie koniec współuzaleznienia
merlin.pl/Koniec-wspoluzaleznienia_Beattie-Melody/browse/product/1,119755.html
Może jeszcze toksyczne słowa
merlin.pl/Toksyczne-slowa-Slowna-agresja-w-zwiazkach_Patricia-Evans/browse/product/1,621406.html



Przeglądaj więcej postów



Temat: NASZE pociechy a nowy partner...
Poniewaz nie moge spokojnie nawet czytac ,teraz doczytalam , ze to
on nisl ta zupe i tak sie do Ciebie odezwal ,..... Alex podaje ci
tytuly ,na poczatek ,PATRICIA EVANS Toksyczne slowa .Tam dowiesz
sie dlaczego czuas sie tak cudownie ,jak nigdy i bylas
przeszczesliwa ,a teraz jest to co jest,Boze !!! Zycze Ci abys
przejrzaja na oczy.Moze jeszcze wypowie sie akacja ,na ten
tematdobrze by bylo ,bo ma duze doswiadczenie, Przeglądaj więcej postów



Temat: bardzo zależy mi na Waszej opinii - pomóżcie :(
Oststnio wpadła mi w ręce świetna książka "Toksyczne słowa" P. Evans
i dopiero po jej lekturze zaczęło mi się wszystko rozjaśniać.
Dowiedziałam się z niej m.in. tego, że agresja bierze się z poczucia
wewnętrznej bezsilności (a ta bierze swoje początki z dzieciństwa),
a agresywny partner buduje swą siłę wewnętrzną podporządkowując i
dominując nad "ofiarą". Ta świadomość jednak wcale nie ułatwia mi
sprawy... Książka prowadzi niestety do wniosku, że sprawcy przemocy
rzadko potrafią zmienić swoje postępowanie, jeśli w ogóle potrafią.
Nie obawiam się o bezpieczeństwo dzieci - sprawca przemocy kieruje
ją najczęściej przeciwko jednej osobie. JA nią jestem... Przeglądaj więcej postów



Temat: Do dwóch razy sztuka
Mogę sie oczywiście mylić w tym wszystkim co napiszę poniżej.

Twoje reakcje są tłumione, to nie jest tak, że ich nie ma.
Ty po prostu boisz sie chyba od razu je uzewnetrzniać, tak jakbys nie byla ich
pewna. Być może to jest wynikiem poprzedniej zdrady, gdy zapewne mąż wypierał
się i wmawiał Tobie, że Twoje odczucia są błedne.

Za mało piszesz o Waszych rozmowach, aby móc wyciągnąć tu jakiś pewny wniosek.

Być może też jest tak, że Ty podświadomie boisz sie rozstania.
Jedna Ty, mysląca logicznie, świadoma i obserwująca, jest w stanie przewidzieć
i pogodzić się z rozstaniem, ale ta druga, oszukana mała dziewczynka, nie chce
tego. Chce być tą jedyną wyjątkową dla swego męża i boi sie konfrontacji.

Polecam Ci do przeczytania ksiązkę:

www.gwp.pl/add2cart.php?product=735

"Toksyczne słowa. Słowna agresja w związkach."
Patricia Evans
Wydawca: Wydawnictwo Jacek Santorski&Co

Może z jej pomocą przyjrzysz się swoim odczuciom i reakcjom
i postarasz sie je zrozumieć i zmienić. Przeglądaj więcej postów



Temat: moda na toksyny.
Pojęcie toksyczności jest wybitnie nadużywane. Wystarczy pójść do
księgarni i zobaczyć, ile książek jest na ten temat:toksyczne
zwiazki, toksyczne słowa, toksyczni ludzie, sasiedzi, pracownicy,
szefowie- czekam na pozycje pt. Toksyczne zwierzęta;-) A że zganiać
na te modne byty łatwo, no to inna sprawa. Winni są inni, nie my,
czyż nie?;-) Przeglądaj więcej postów



Temat: 4 sposoby na rozmowę
Gość portalu: zosiasamosia napisał(a):

> Z jakiegos niejasnego powodu On zaprzecza mi ostatnio bardzo
gwaltownie,
> niezaleznie od tego co i na jaki temat mowie. Probuje
dowiedziec sie o co Mu
> chodzi z tym zaprzeczaniem. On twierdzi, ze nie zaprzecza i
tyle z mojego
> dowiedzenia sie. Bylismy i jestesmy ze soba blisko, ale
przez ta Jego dziwna
> i niezrozumiala dla mnie przekore ( z reszta wcale nie
zartobliwa przekore
> tylko zupelnie na serio), zaczynam miec do niego zal, widze w
tym jakas
> pasywna agresje, ale nie wiem za co i o co.

Poleczam bardzo ciekawą i "walącą obuchem w łeb" lekturę:
Patricii Evans "Toksyczne słowa. Słowna agresja w związkach".
To, o czym piszesz jest jak przykład żywcem z niej wyjęty.
Naprawdę, zdumiewające i pouczające. Pozdrawiam.
Lena Przeglądaj więcej postów



Temat: 4 sposoby na rozmowę
Szczególnie do zosisamosi
Polecam gorąco, zwłaszcza zosisamosi książkę:
"Toksyczne słowa. Słowna agresja w związkach" autor: Patricia Evans

Koniecznie przeczytaj, będziesz miała jasność. Twoj partner jest agresywny, a
symptomy, które podajesz, są początkiem koszmaru.

Ta_ Przeglądaj więcej postów



Temat: Ksiazki o przemocy w rodzinie
"Za nim będzie za poźno"- Robert Ackeman i Susan Pickering,
"Toksyczne słowa"- Patricia Evans
"Molestowanie moralne.Perwersyjna przemoc w zyciu codziennym"-Marie France
Hirigoyen
"Przemoc w rodzinie"- Donald G Dutton
"Młodzież i przemoc"- Krystyna Kmiecik Baran
"Szantaz emocjonalny"- Susan Forward
I wiele innych ... Przypomniala się mi taka piekna mysl Powella
To prawda ludzkiego zycia jest tak oczywista jak prawo grawitacji:aby
osiagnac pełnię zycia musimy starac sie uzywać rzeczy i kochać ludzi......a nie
uzywać ludzi i kochac rzeczy.Pozdrawiam
Przeglądaj więcej postów



Temat: dośc,myslę,że dość
www.gwp.pl/add2cart.php?product=735

Myślę, że powinnaś przeczytać "Toksyczne słowa. Słowna agresja w związkach."
Patricia Evans
Wydawca: Wydawnictwo Jacek Santorski&Co

Przestaniesz siebie obwiniać o cokolwiek. Przeglądaj więcej postów



Temat: zal i litosc
Tak, z tego co piszesz to wynika, że to on ma problem.
Stara się umniejszać Ciebie, okazuje niezadowolenie, chcąc na Tobie wymóc
posłuszeństwo i całkowitą zależnośc, nie widzi w Tobie równorzędnego partnera.
Z literatury na ten temat wiem, że z reguły tacy ludzie się już nie zmieniają.
Jedyna ich broń to agresja, gdyż sami wewnątrz czują się słabi i w ten sposób
starają sie sobie tą swoją słabość zrekompensować. Chyba powinnaś postawić mu
ultimatum, że odejdziesz jeśli nie podda się terapii.
Najważniejsze że zdajesz sobie sprawę z tego jak jest. Wiele kobiet w takiej
sytuacji dodatkowo obwinia siebie i w sobie szuka potencjalnego powodu tego
złego stanu rzeczy. Ty zdajesz się być na dobrej drodze. Przeczytaj książkę
Patrycii Evans "Toksyczne słowa. Agresja słowna w związkach." Ona pozwoli Tobie
utwierdzić się w przekonaniu o słusznośći podjętej decyzji.
Pozdrawiam. Przeglądaj więcej postów



Temat: Nie dam rady tak dalej żyć !!!!!!!!!
olej toksyczne słowa toksycznego rodzica
niebój się tej "strasznej" samodzielności,dasz sobie radę, strach ma wielkie oczy.
obcy ludzie, szefowie, prezesi i inne sztuki uważane za co najmniej "chamskie" nigdy nie byli dla mnie tak
bezwzględni jak własna rodzina.
Przeglądaj więcej postów



Temat: molestowanie
Olgo masz racje. Co to za rada, aby wybaczac i wspolczuc pedofilom, bo sa
nieswiadomi niczego.
Szczegolnie na takim etapie, jaki opisuje autorka watku.

Pedofil to chory czlowiek, ale swiadom tego, ze skutki jego choroby nie sa
akceptowane spolecznie. W przeciwnym razie okazywalby swoje uczucia w stosunku
do corki tez u cioci na imieninach.
A jesli ma sie do czynienia z czlowiekiem, ktory do tego jest egocentrykiem, nie
liczacym sie z innymi ludzmi i nie odczuwajacym zadnych wyrzutow sumienia z tego
powodu, ze krzywdzi innych, to co moze dac na tym etapie wybaczenie ?
Nigdy nie nalezy na sile i za szybko wybaczac. To owszem piekny gest, ale trzeba
byc do tego gotowym.
Na teraz, to chyba najlepszym rozwiazaniem byloby ograniczenie jakichkolwiek
kontaktow i proba izolacji od jego toksycznych slow i zachowan. W przeciwnym
wypadku autorka watku nadal pozostaje ofiara na ktora on ma wplyw i bezlitosnie
lamie jej poczucie wlasnej godnosci.
Znalalam kobiete, ktora wykorzystywal ojciec. Wiem, ze latami robila terapie, bo
nie mogla sobie ulozyc zycia.
Mozliwosc poznania jej traumatycznego doswiadczenia pozostawila we mnie ogromne
wspolczucie dla bezmiaru fizycznych i emocjonalnych strat jakie byly jej
doswiadczeniem.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Terapia małżeńska
anetuchap napisała:
> Gdy ja mówiłam,że niektóre zachowania męża są agresywne,używa
> toksycznych słów,to stwierdziła,że pan absolutnie nie wygląda na osobę agresywn
> ą.

co za idiotka!! nie dość, że nie jest obiektywna to jeszcze jest głupia. zmień
ją, zresztą jak rozumiem ona sama już Was zmieniła (ciekawe co było prawdziwym
powodem), ale wcześniej powiedz jej co co sądzisz o jej zachowaniu, ja
zażądałabym nawet zwrotu pieniędzy za tę "terapię" lub odszkodowania za
poniesione szkody. Przeglądaj więcej postów



Temat: Nie cieszy mnie jego powrót. Gdyby nie dzieci :-(
Przeczytaj książkę "Toksyczne słowa", może ona zbliży Cię do
zrozumienia/wyjaśnienia problemu. Jest między innymi o agresji - jawnej, ale i
utajnionej. Ja po jej lekturze wiele zrozumiałam, poczułam się tak jakbym
wreszcie znalazła to czego długo szukałam( po ślubie jestem 10 lat, dzieci mam
w porównywalnym wieku) Przeglądaj więcej postów



Temat: moj maz ma chyba cos z glowa
Moja teściowa robiła to samo...

Piszę robiła, bo rzadko ją odwiedzam...

A tak nawiasem mówiąc KAŻDEJ emamie polecam od dziś książkę "Toksyczne
słowa"(P.Evans).
Zrozumiecie wszystko...(całe zachowanie niesfornych mężów) i wreszcie
odzyskacie psychiczny dystans i prawdziwe spojrzenie na Wasz związek.
I nawet odzyskacie nadzieję na przyszłość (jakakolwiek by ona nie była).

Drogie eforumowiczki, koleżanki! każda musi mieć tę książkę!

Kupcie, przeczytajcie, zastosujcie, podzielcie się swoimi spostrzeżeniami...

Pozdrawiam.
Przeglądaj więcej postów



Temat: czy ja jestem zawistna???
agresja słowna
polecam ksiazke "toksyczne słowa" o agresji slownej w zwiazkach; to taki
amerykanski poradnik na jeden wieczor, dosc lopatologicznie napisany jak inne w
tym stylu, ale faktycznie dobitnie ilustruje ten problem i mysle ze sa kobiety
ktorym moze pomoc wyrwac sie z takiej matni i to niekoniecznie przez rozwod;
jest tam kilka patentow ktore mozna przeniesc na nasz grunt;
to w czym tkwisz ewidentnie sie kwalifikuje i nie jest to problem, ktory mozna
rozwiazac jakakolwiek tak zwana szczera rozmowa o waszych uczuciach;
powodzenia Przeglądaj więcej postów



Temat: czy to jest przemoc? przepraszam - długie..
Witaj!

Moim zdaniem Twój mąż stosuje wobec Ciebie przemoc psychiczną.

Jest taka książka, która to znakomicie opisuje "Toksyczne słowa" Patricia Evans

Pozdrawiam serdecznie
Przeglądaj więcej postów



Temat: Czy mi się tylko wydaje czy powinnam się ratować?
Polecam ksiazke Toksyczne slowa. tak jest opisane, jak reagowac w takich
sytuacjach. Tlumaczenie jest bez sensu. To wspoluczestniczenie w chorych
zachowaniach. Generalnie recepta na wszelkie nieakceptowalne zachowania jest
powiedzic Przestan! Nie zycze sobie tego! i wyjsc z pomieszczenia. Nie
wdawac sie w zadne dyskusje.

Ponadto, nigdy nie wchodzic w role uslugowa wobec mezczyzny. Tu akurat nie
mialam problemu, bo wychowalam sie w domu, gdzie obowiazywala samobsluga.
Oczywiscie jak robie obiad, to robie go dla wszystkich, ale jesli chlop sie
spozni na obiad, to musi sam go sobie podgrzac i podac. Nikt nie traktuje
sluzacej uprzejmie i z szacunkiem. tak sie po prostu nie dzieje.

dziewczyny, ja nie jestem jakims cudotworca, ktory wam powie co robic. Wy
najpierw musicie zbudowac w sobie postawe pod tytulem Nie pozwole sobie na
zle traktowanie
. To jest taka troche sytuacja jak treser w klatce z lwem.
Treser utrymuje lwa na wodzy tak naprade sila woli i to IMHO jest podstawowy
czynnik gwarantujacy sukces.

No i oczwiscie trzeba wynagradzac pozytywne zachowania.

Kiedy przechodzilismy kryzys, ja mialam depresje. Moja pewnosc siebie byla
zerowa, sily psychiczne zadne. I odkad zaczelam leczyc depresje i stawac na
nogi, stopniowo poprawia sie i moj zwiazek. Wtedy ludzie mi mowili, ze mam
stawiac granice, a ja nie mialam pojecia jak. Teraz juz nie pytam jak -
uwierzylam, ze potrafie je postawic i sytuacja sie poprawia.

na koniec cos wam opwiem - dawno temu, na poczatku naszego zwiazku wracalismy od
tesciow i rozmawialismy o tym, ze tesc odnosi sie do tesciowej bez specjalnego
szacunku. Wtedy moj partner powiedzial mi, ze wybral mnie, bo wie, ze ja mu
nigdy nie pozwole na podbne zachowania. To byl poczatek zwiazku, bylam slodka
jak miod, ale gdzies pod tym kryla sie sila, takie poczucie, ze jesli jego
zachowania nie beda akkceptowalne, to z bolem, ale jednak powiem mu adieu. I on
te czule czul i szanowal, potrzebowal jej.

Przeglądaj więcej postów



Temat: Czy to choroba psychiczna?
twoja sytuacja jest drastyczna, jestes strasznie uwiklana. w jednym
miejscu piszesz ze nie mozna zmusic doroslej osoby na pojscie do
lekarz no bo wlasnie jest dorosla, a poza tym wyreczasz siostre we
wszystkim, przejelas na swoje barki odpowiedzialnosc za siostre -
czyli w cale nie traktujesz jej jak osoby doroslej. nie pozwalasz
siostrze poniesc konsekwencji jej decyzji, jej zachowan. zachowanie
twojej sistry przypomina mi metode kija i marchewki, raz pokazuje ci
marchewke wiec ty myslisz, chce sie dogadac, a za chwile twoja
siostra odwraca sie do ciebie plecami - a ty sie gubisz i nie wiesz
na czym stoisz. zakladasz ze mimo wszystkich rzeczy ktore robi twoja
siostra, zakladasz ze mam dobre intencje, dobra wole tylko nie
rozumie lub zle cie zrozumiala, zle odczytala twoje intencje wiec
jesli tylko jej wytlumaczysz ... (to jest opie w ksiazcze "Toksyczne
slowa" - polecam ci ja), a ty strasz sie jej coraz bardziej i coraz
bardziej tlumaczyc, jak nie z tej to z innej stron. Nie wiem moze i
twoja siostra jest chora, ale napewno jest doskonala manipulatorka,
i stosuje wobec ciebie przemoc, jest toksyczna - niestety.
W poscie wyzej forumowiczka napisala ze problem nie w twojej
siostrze tylko w tobie. Wg mnie nie tyle chodzi o ciebie jako osobe
(nie chodzi o to zeby ciebie obwiniac, ze ty jestes winnas, sadze ze
poczucie winy to tymasz przeogromne),chodzi raczej o twoje podejscie
do sistry, dlaczego siostra rzadzi twoim zyciem, twoimi decyzjami.
Warto zastanowic sie czemu miedzy wami wytworzyla sie taka
zaleznosc - ty musisz wszystko, odpowiedzialna za wszystko, twoja
siostra nic nie musi, wszystko sie jej nalezy, wszystko wolno,
wszyscy sa winni jej niepowodzen.
Wg mnie powinnas sobie napisac gdzies duzymi literami ze nie
odpowiadasz za zachowanie twojej siostry. nie masz wplywu na to co
ona zrobi i jak sie zachowa. powinnas sobie to powtarzac codziennie,
bardzo czesto. Masz natomiast wplyw na siebie, i na swoje decyzje.
wychodzenie z toksycznego ukladu jest bardzo ciezka sprawa, czasami
konieczna jest pomoc psychologa. Przeglądaj więcej postów



Temat: agresja słowna
Polecam książkę "TOKSYCZNE SŁOWA Słowna agresja w związkach".

tez polecam - duzo mi dala jej lektura.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Dać się Jej wykrzyczeć, czy nie pozwalać? HELP!
Przeczytaj "Toksyczne słowa" P.Evans wyd.Jacek Santorski.
Nie pozwalaj jej na to, bo długo tego nie wytrzymasz. Pozdrawiam. Przeglądaj więcej postów



Temat: Szacunek w małżeństwie
burza4 napisała:

> Poczytaj sobie np. "Toksyczne słowa w związku"

Patricia Evans
Przeglądaj więcej postów



Temat: hm
Facet ma dwie twarze - ale ty kochasz tylko jedną, szczęśliwa jesteś
tez jedynie z połową gościa jakby.

a to nie wystarczy. Przy tym cierpi twoje dziecko. I co gorsza -
takie rany godzą w jego poczucie bezpieczeństwa, poczucie własnej
wartości. A to nie zniknie razem z facetem, zostanie w nim na długo,
jeśli nie na zawsze.

powinnaś iść do terapeuty. Facet tobą manipuluje a ty masz chaos w
głowie. Z jednej strony pytanie o prawa i obowiązki ojczyma świadczy
o chęci zaangażowania. Tylko czemu ma to pasowanie na ojczyma
służyć? ugruntowaniu jego władzy? temu żeby mieć chłopca do bicia,
do wyładowywania swoich emocji? powinno służyć dobru dziecka, a NIC
nie wskazuje na to, żeby tak było.

to nie chodzi o to CO ojczym może. Chodzi o to JAK to robi. A twój
facet robi to pokazując oblicze Mr. Hyde'a. To złe.
Owszem, może zagonić dziecko do stołu, zwrócić uwagę. Tylko nie ma
prawa (podobnie jak biologiczny rodzic) poniżać i szykanować.

zacytuję ci fragment książki Toksyczne slowa (warto przeczytać)

"Słowna agresja to forma przemocy, która nie pozostawia śladów
porównywalnych ze śladami przemocy fizycznej. Może być jednak
przyczyną takich samych cierpień, a powrót do normalności może trwać
znacznie dłużej. Ofiara słownej agresji żyje w świecie, w którym
wszystko coraz bardziej się komplikuje. Kobieta żyje z mężczyzną,
który jest kim innym "na pokaz", a kim innym prywatnie. Drobne
upokorzenia albo wybuchy gniewu, chłód i obojętność albo bezwzględna
dominacja, sarkastyczne uwagi albo milczący dystans, manipulacje i
wymuszenia lub nieuzasadnione wymagania to najczęstsze rodzaje
zachowań. Sprowadzają się one jednak zazwyczaj do stwierdzeń
typu "co się z tobą dzieje", "robisz z igły widły" oraz innych,
bardzo licznych form wyparcia. Najczęściej kobieta będąca ofiarą
słownej agresji cierpi bez świadków, nie mając nikogo, z kim mogłaby
podzielić się swoimi uczuciami. W oczach przyjaciół i rodziny jej
agresywny partner może uchodzić za naprawdę porządnego faceta, a z
pewnością sam za takiego się uważa."
Przeglądaj więcej postów



Temat: Dymy 30- letniej coreczki z tatusiem
To są toksyczne słowa. Może przygotuj się teoretycznie (są takie książki na ten
temat), będziesz wiedziała jak sobie poradzić. Przeglądaj więcej postów



Temat: "Rozwody" dla par bez ślubu... (!) (?)
Są alkoholicy nieawanturyjący się, ale i tak działają źle na dzieci, nie są prawdziwymi rodzicami, niszczą więzi, rodzinę, siebie.
Alkoholik to czysta patologia. Niepatologia pozorna- niby jest ok, a jednak są toksyczne słowa, toksyczne traktowanie członków rodziny.. Przeglądaj więcej postów



Temat: Nieuzasadnione wybuchy gniewu
Moze znajdziesz kierunek w ksiazce "toksyczne slowa"?
Ciezko sie to to czyta (nie wiem, czy wina po stronie autora czy tez tlumacza),
ale generalnie moze pomoc. Przeglądaj więcej postów



Temat: po czym sie poznaje zwiazek toksyczny?
Ja nie mam wątpliwości, że tkwisz w toksycznym związku, a Ty , jeśli masz,
przeczytaj Patricia Evans "Toksyczne słowa".Bo znam taką jedną, co o wiele za
późno to przeczytała... Przeglądaj więcej postów



Temat: MAM WRAŻENIE, ŻE MAM DWÓCH MĘŻÓW
Przepraszam za opóźnienie. Książka to: "Toksyczne słowa. Agresja słowna w
związkach" wyd. Jacek Santorski, można kupić w księgrani wysyłkowej. BARDZO
DOBRA. Skąd jesteś? Przeglądaj więcej postów



Temat: Ksiazki o przemocy w rodzinie
Bardzo polecam: "Toksyczne słowa. Agresja słowna w związkach" wydawnictwo Jacek
Santorski. Przemoc fizyczna ZAWSZE jest poprzedzona przemocą psychiczną, i ta
książka o tym traktuje i jest bardzo dobra. Przeglądaj więcej postów



Temat: Terapia małżeńska
Terapia małżeńska
W gruncie rzeczy,to nie terapia,ale kilka spotkań konsultacyjnych.
Terapeutka nie może się dłużej nami zająć,bo nie ma wolnych terminów.
Głupio mi tak na forum publicznym,ale sama nie wiem,co mam myśleć.
Na pierwszej wizycie stwierdziła,że "patrzę na nią jak nastolatka,
z wielkimi oczami", a mężowi zasugerowała,że ma kolejną córkę,czyli
mnie. Gdy opowiadałam jej o procesie "schodzenia na dno" - to stwierdziła,że
jako dorosła kobieta powinnam coś z tym zrobić.
Dodam,że mam depresję i to od ponad roku,ale dopiero od 3 mies
biorę leki. Psychiatra był zdziwiony jak dawałam radę funkcjonować w takim
stanie. Przyznaję,że powinnam iść szybciej do lekarza,
ale(paradoks)nie chciałam dodawać mężowi stresu moją depresją.
Mniejsza z tym.
Gdy opowiadałam jak było mi ciężko,gdy mąż wyjeżdżał na 3-4 dni
co tydzień,a ja zostawałam z 2 bardzo absorbującymi córkami.
Usłyszała,że tysiące kobiet tak żyje,np.żony marynarzy i dają sobie radę. Mam
wrazenie,że traktuje mnie lekceważąco,że od pierwszego
spojrzenia stwierdziła,że oto fajny dorosły facet(z miną męczennika)
musi żyć z kobietą,która zachowuje się jak gó...ara. Powiedziała mi zresztą,że
mówię jak gó...ara nie dorosła kobieta.
Wyglądam bardzo młodo,na spotkaniu u niej ubrałam się na sportowo
(miałam bluzę,którą noszą nastolatki?),włosy związane w kucyk,
bez makijażu. Dodatkowo mam dziewczęcy głos,ale czy to może być
powodem,że tak mnie potraktowała? I powiedziała mi,że ja jej wyglądam na osobę
autodestrukcyjną,gdy mąż coś tam jej opowiadał.
Gdy ja mówiłam,że niektóre zachowania męża są agresywne,używa
toksycznych słów,to stwierdziła,że pan absolutnie nie wygląda na osobę agresywną.
Nie wiem co myśleć? Jestem wściekła,że już włozyła mnie do szuflady,
choć ja mówiłam znacznie mniej od męża,bo nie dawała mi dojść do
słowa. A może ma rację? Mąż ma rację w swoich zarzutach,a ja
sobie wymyślam. Może to we mnie tkwi cała wina naszego kryzysu?

Co o tym myślicie? Jestem skołowana. Mąż chodzi z triumfującym uśmiechem,bo
"wyszło" że to on ma rację. Przeglądaj więcej postów



Temat: Moja historia:( nie daje rady...
czesc, nie wiem, czy napisze cos madrego, pomocnego dla ciebie, ale
rozumiem jak trudno jest odejsc - mam o niebo latwiejsza sytuacje od
Ciebie, bez tylu traumatycznych wydarzen, a jednak trwam w
malzenstwie choc na dobra sprawe od dwoch lat powinno przestac
istniec. we mnie nie ma juz zadnych uczuc i to ulatwia sprawe, ale
jest dziecko i to komplikuje - raz zdecydowanie chce odejsc, a wiele
razy ludze sie, ze moze bedzie lepiej - bo normalnie sie do mnie
odezwal (wiem katastrofa). ta hustawka i brak decyzji towarzyszy mi
od okolo dwoch lat. teraz tak jak napisalam, wszelkie uczucia
wygasly oraz chec ratowania malzenstwa, ale pamietam siebie, jak
byalam zdolowana, kiedy konflikty miedzy nami sie nasilaly. byl to
bardzo trudny dla mnie moment i dlatego Ciebie rozumiem - uczucie
beznadziejnosci i to ciagle myslenie o nim, kierowanie ku nim
wszystkich mysli, zastanawianie co robi, co by powiedzial, co ja
powiedzialam zle, co zle zrobilam. wiem jak takie myslenie wykancza.
w tamtym okresie moglam sie naszczescie wygadac kolezance - to jest
bardzo pomocne. Po swoich doswiadczeniach moge powiedziec ze uwazam
ze mam pewne predyspopzycje, ze wybieram takich a nie innych
mazczyzn, i to ze mna jest problem ze zgadzam sie tkwic w takim
zwiazku - pracuje nad tym. Nie obwiniam siebie, ale przyjmuje
odpowiedzialnosc za to, i doszukuje sie powodow swojego zachowania w
dziecinstwie, wzrastalam w toksycznym domu, stworzylam toksychny
zwiazek, 36 lat takiego ksztaltowania nie da sie przekreslic w jeden
dzien - potrzeba na to czasu i pracy nad soba, co mama nadzieje
robie.

> Ma takie fazy pare dni jest cudowny, a potem nastepuje
> zmiana o 360 stopni. Jedyne, czego moge byc pewna, to jest to,że
> jest nieprzewidywalny.
sadze ze wlasnie ta niepewnosc trzyma Ciebie przy nim, bo daje Ci
nadzieje (zludna), ze moze byc dobrze, bo mowi ze Ciebie kocha,
zakladasz jego dobra wole. caly czas po tym jak byl cudowny dajesz
sobie myslenie, a moze bedzie dobrze, a czas plynie, nic sie nie
zmienia - czy wiesz ze za rok bedzie tak samo, ta sam hustawka
(bardzo zle, casami do rany przyloz), a za dwa lata, a za piec - tak
samo. i to mowi ze on nie chce sie zmienic i sie nie zmieni. jesli
cos mozesz zmienic to siebie, swoje myslenie, zaczac w koncu myslec
o sobie, o swoich potrzebach i o tym ze on Ciebie rani i krzywdzi, z
jakis powodow zgadzasz sie na to. moze poczytaj jakies ksiazki, ja
np polecam Ci "Toksyczne słowa", "Toksyczne zwiazki" i w ogole sadze
rozne pozycje o wspoluzaleznieniu - beda dobre na poczatek - chyba
ze juz czytalas?

co do jego terapi - on moze ja podjac, ale efekty ... trudno
powiedziec jakie beda, czy w ogole beda. to ciezka praca nad soba.

>Poprostu sytuacja patowa:(
patowa dopoki widisz, myslisz ty + on (a raczej ON+ty). Przeglądaj więcej postów



Temat: czy to jest przemoc? przepraszam - długie..
kachana mooon zabrzmi to dziwnie ale to co napisalas pomaga mi brzmi
to moze dziwnie czytam to co piszesz nie juz ktory raz i to mnie
przeraza a jednoczesnie stawia na nogi niestety na krotko. nie wiem
ile masz lat ile jestescie po slubie.ja mam 52 lata ,po slubie
jestesmy 29 lat a znamy sie ponad 30.TO jest niesamowite ze kobiety
ktore zyja z facetami ktorzy maja zaburzenia osobowosci tak samo
czuja.To nie ty jestes nienormalna to on jest chory. Napewno w
dziecinstwie byl traktowany jak przedmiot i dlatego teraz tak
traktuje innych ludzi moj sredni syn ma w tej chwili 26 lat kiedys
nie wiedziano co to jest zespol adhd.po latach dowiedzialam sie ze
problemy ktore z nim mialam wynikaly z jego choroby.4 lata temu moj
maz wyrzucil go z domu po latach znecania sie nad nim Na szczescie
spotkalam ksiedza ktory 24 lata pracowal w szpitalu psychiatrycznym
pisze ksiazki i jest niezwyklym czlowiekiem pomaga innym chociaz ma
78 lat.TO on mi pierwszy powiedyial ze moj maz jest psychopata dal
mi do przeczytania ksiazke napisana przez lekarza psychiatre pania
Marie-France Hirigoyen pt.Molestowanie moralne ,perwersyjna przemoc
w zyciu codziennym .Ksiazka ta zostala przetlumaczona na j.polski
dopiero 6 lat temuwiec malo kto z psychologow wiedzial co dokladnie
dzieje sie z ofiarami osobnikow perwesyjno-narcystycznych a takim
niewatpliwie jest twoj maz.kazda z zkobiet po uswiadomieniu sobie z
kim zyla tyle lat przezyla szok. Ja tez przezylam i wyladowalam na
terapii dla ofiar przemocy psychicznej duzo mi to dalo. koncze
szkole medyczna jest mi ciezko ale chce sie uniezaleznic finansowo.
niestety pomimoterapii po mimo spotkan z tym ksiedzem nadal jestem
uzalezniona psychicznie nadal w roznych sytuacjach kiedy on
zachowuje sie nieludzko ja obwiniam siebie. w tej chwili przezywam
kolejny horror i szma nie moge uwierzyc ze to sie dzieja
naprawde .bo po tylu latach mam jednak wyprany mozg przez niego.Syn
o ktorym pisalam wrocil we wrzesniu z Irlandii i sie zaczelo. Ja po
terapii nauczylam sie stawiac mezowi granice i bronic syna .maz
zaczal stosowac rozne stosowal szantaze krory ja nie ulegalam.MOJ
maz wiedzial ze chodze na terapie nawet mnie tam powozil ja caly
czas mialam nadzieje ze on pojdzie na terapie nawet przeczytal jedna
srone tej ksiazki.zeby dawac mi ciagle nadzieje.jak juz pisalam gdy
zorietowal sie ze na mnie nie dziala jak chowa jedzenie i inne
wyciagnal kaliber w postaci nowej kobiety to sie zaczelo grubo przed
swietami jakies dziwne smsy potem chowanie telefonu pojechalismy na
sylwestra gdzie byl milym kochajacym mezem a w nowy rok przeczytalam
od niej smsa.Jak wyszlo wszystko na jaw to moj kochajacy maz
oznajmil mi ze mnie nie kocha i mowil takie rzeczy ze do tej pory
jestem w szoku On nie krepuje sie ani prze demna ani przed nasza
corkai oficjalnie robi rozne rzeczy .nie dosc tego zauwazylam ze
moje tlumaczeni i prosbysprawiaja mu satysfakcje i ciesz sie z
mojego cierpienia.A ja nie moge uwierzyc ze to sie dzieje naprawde>
dlatego napisalam ci ze twoja wypowiedz stawia mnie na nogi bo ja
tez myslalam ze kazdy ma czasem slabsze dni i moze sie
czasemwyladowac na innych ze to ze mna jest cos w nie wporzadku ze
tak bardzo nie radze sobie z tym. Byly okresy ze balam sie wyjsc z
domu przez pol roku bo wszyscy wiedxa jaka jestem beznadziejna .Moon
jestes uzalazniona od niego psychicznie. nie dasz sobie sama z tym
rady.znajdz koniecznie jakis osrodek interwencji kryzysowej dla
ofiar przemocy tam pomagaja cudowni ludzie mozesz tez uzyskac pomoc
prawna .wejdz tez na stronke molestowanie moralne przeczytaj tez
koniecznie ksiazke Patricja Evans -Toksyczne slowa/ dowiesz sie
jakimi mechanizmami toczy sie przemoc psyciczna .wiem ze czeka cie
dluga droga chosiaz zycze ci abys jak najpredzej sobie poradzila.
juz cos zaczelas robic bo napisalas trzy czwarte ludzi w
psychiatryku to nie sa ludziechorzy psychicznie tylko ofiary takich
mezow jak nasi.to nie ty jestes nienormalna to on jesli bylas
zalamana todlatego ze twoj maz bezlitosnie niszczyl cie bawidz sie
twoimi uczuciami. jesli moge to rzuc ten alkohol bo to ci nie pomoze
tylko jeszcze bardzirj oslabi a ty teraz potrzebujesz duzo sily .niz
nie sugeruje bo nie znam twoich pogladow ale ja oparlam sie na Bogu
staram sie byc codziennie na mszy.Spie od miesiaca po godz. ale
radze sobie bez tabletek.jestem wtorek uwuwiona z psychologiem bo
wiem ze nadal jestem uzalezniona. jeszcze moja rodzina i znajomi
zazdroscili mi mojego kochajacego meza tak potrafil ubierac maski i
jeszcze pomoc w osrodkach jest darmowa spotkasz tez tam takie
cudowne wrazliwe kobiety jak Ty ktore mialy<szczescie< zakochac sie
w fazetach uzaleznonych lub z zabyrzeniami osobowosci napisalam moze
duzo i haotycznie ale od serca to zabrzmi dziwnie ale ja nadal
kocham mojego meza albo mi sie tylko wydaje i to jest uzalaznienie
acha kosciol w takich przypadkach dopuszcza seperacje pozdraawiwm
moon nie mozesz z nim byc bo cie zniszczy ale uswiadomienie tego
jest naprawde trudne To ze ma teraz problemy to nie jest twoja wina
i nie ma PRAWA wyzywac sie naTObie ale to dopiero zrozumiesz na
terapii nie boj sie nie jestes sama Przeglądaj więcej postów



Temat: kobieta i przemocowiec
A ja bardzo wspolczuje tm kobietom ,Jestem chyba na tym etapie ,ze
nareszcie przyznalam sie sama pred soba ,poprostu zobaczylam ,ze
bylam nieludzko traktowana ,Nie widzalam tego ,naprawde ,Jak juz
pisalam WSZYSCY zazdroscili mi mojego meza ,mojego bohgatego domu
itd, Moja rodzina dokuczala mi ,ze ja aytobusem nie przyjade do
nich ,bo ja musze tylko samochodem nIe wiedzialam dlaczego ja mam
takie opory aby wszasc w autobos ,Rozumieci!!! ????? NIe wiedzialam
dlaczego mam takie opory .DZisiaj wiem ,ze balam sie wyszydzenia
przez obcych ludzi,Tto tylko malutki wycinek ,czesc efektu prania
mozgu ,Nie wszystkie kobiety maja tzw, predyspozycje zostac
ofiarami ,to sie wynosi z dziecinstwa ,To troche jast tak ,jak
autorka chyba to bylo w toksycznych slowach,,ze jesli zaba wyla
hodowana w zdrowym srodowisku ,to jesli wrzuci sie ja do goracej
wody to od razu wyskoczy ,Jesli zaba wlozona do wody i my ta wode
powoli bardzo powolipodgrzewamy tak ,ze nie jest wstanie tego
zauwazyc ,ona przyzwyczaja sie do tych warunkow i nic nie zauwazajac
ugotuje sie .Ofiary przemocy psychicznej ,moga dopiero zauwazyc co
sie dzieje ,jak widza agresora zneczjacego sie nad kims innym ,Moj
m, gdyby nie zaczal stosowac przmocy fizycznej w stosunku do
syna ,pewnie bym sie ugotowala ,A teraz tak mam przyjaciolke ofiare
molestowania psychicznego ,lekarka z dwiema specjalizacjami ,,Ona
dobrze zarabiala ,tak za praktycznie ona utrzymywala dom,Pisze o
tym ,bo ja swego czasu obwinialam sie ze to wszystko moja wina ,bo
nie pracowalam,jej syn .po porazeniu mozgowym
okoloporodowym ,niedowlad lekki jednej stony ciala ,Umyslowo
sprawny .Oboje byli ofiarami przemocy prza meza i tatusia ,Do tego
stopnia ,ze syn wyladowal wszpitalu ,z zdiagnozowana choroba
maniakalno depresyjna.Mamdo konca zycia zazywac leki ,jak sie
pozniej okazalo diagnoza byla glupota ,to co sie z nim dzialo to
bylo efektem wieloletniego momingu ,Ja bylam dopiero co po tzw,
przebudzeniu ,po wezwaniu na mojego m,policji ,chodzilam juz na
terapie ,ZAczelam stawiac m granice ,i niestety musialam coraz to
gorsze kary przyjmowas na klate naturalnie za stawianie granic ,Ja
nie moglam jej zrozumiec ,dlaczego nie potrafila sie przebudzic
ratujac dziecko ,Mialam do niej zal ,bylam na nia wsciekla ,Ona
widziala co ja musze znosic ,za tzw, kare .Sylwia im ,dluzej
chodzilam na terapie potem juz grupowa ,im wiecej czytalam na ten
temat,tym jej sie juz nie dziwilam ,chcialam ja potrzasnac ,to
dzilalo tylko na chwile ,Na sile wysylalm ja do psychologa ,ona
chodzila ,nawet kilka razy ,Co z tego jak mi pozniej powiedziala ona
nie wiedziala co ma mowic ,ONA POPROSTU na tyle juz miala wyprany
mozg ,ze nic nie widziala i nie wiedziala ,Pozniej na terapi
spotkalam prawniczke ,kobiete biznesu ,itd,pozbylam sie przynajmniej
czesci winy ,ze to co sie dzieje to dlatego ,ze ja nie
pracowalam,Mialam jeszce co do przepracowania ,ano to ze moj
m,czasami mowil ,ze troche zdaje sobie sprawe co robi ,czasami
probowal ,cos przeczytac ,chodzil ,co niediele do komuni ,pomagl
innym ,od momentu jak wezwalam policje ,incydenty z przmoca
fizyczna sie skonczyly ,Niby dobrze ,starszy ,syn wyprowadzil
sie ,sredni < ten adechadowiec> wyjechal do pracy do
irlandii ,zostalismy z corka ,ktora byla coreczka tatusia ,Prawie
idylla ,byla czasami glupie teksty ,do mnie do corki ,ale inni maja
gorzej ,ze tak powiem ,Wrocil syn ,ni i sie zaczelo na
nowo ,Posawilam mocna granice ,Zlikwidowalam sypialnie
zapowiedzialam ,ze jesli nie pojdzie na terapie ,to zyjemy obok
siebie ,Naprawde mialam nadzieje ,ze malo tego bylampewna tak sie
stanie ,Niestety wyszlo inaczej ,A teraz jego kary sa coraz
gorsze ,ale na sczescie nie robia juz na mnie takiego wrazenia ,Duzo
dala mi tez rozmowa pewnego wieczoru ,jak napisalam tu na forum o
tych czerwonych gaciach ,Maderla nagadala mi i to cos dalo ,nie
zrozumiala mnie ,ale miala takie prawo ,bo na zewnatrz tez bym kiedy
myslala ,masochstka normalna masochistka ,dzieki ,za wszystko
maderla ,nanga ,jak cudnie wysmiala mojego m,zuza jak cieplo
potrafila postawic mnie do piony ,a jakim zrozumieniem ,a mysle ,ze
nie doswiadczala przemocy ,nie wiem tak mysle ,dzieki zuza za
zrozumienie i Twoja niesamowita chec pomocy nie tylko mnie ,Dzieki
nanga za osmianie mojego m.A tobie sylwia dziekuje za to co brzmialo
mi potem jestem wolna ,moje dzieci sa dorosle ,maja prawo mnie
nierozumiec ,daje im to prawo ,bo to w tej chwili jest dla mnie
najtrudniejsze ,zdezaprobata mojego najstarszego .i
corki ,Manderla ,napisala mi aby mi pomoc ,jesli dzieci dorosle to
nie przejmoj sie co mysla ,Nie tak sie nie da ,Dzieci kocha sie
zawsze tak samo ,czy sa male ,mlode czy tak jak moje wrecz
stare .Bardzo boli mnie ,ze mnie nie rozumieja ,Ale jestem dobrej
mysli ,wiem ze kiedys .... A narazie buduje poczucie wlasnej
wartosci ,I stwierdzm ,ze fajna babka jestem ,Poszlam ,do studium
medycznego ,w wieku 50 lat ,pomimo ,ze mam problemy z
pamieciu ,wynik dlugotrwalego stresu plus wiek ,ucze sie tych
cholernych miesni ,z przyczepami !!!! kto uczyl sie anatomii w
szerszym zakresie to wie co to za cholerstwo ,Pp za tym postawilam
sie m, nigdy nie pracujac ,Odcial mnie od pieniedzy jedzenia ,W tym
miesiacy laskawie wyplacil mi alimesnty ,250 zl ,A ja juz nic z tego
sobie nie robie ,bo mam plany .Moi pacjeci cha do mnie przychodzic
na zabiegi ,bo im pomagam ,zarobilam niedawno swoje wlasne
pieniadze ,nie duzo ale zawsze cos ,FAJNIE jest miec swoje
pieniadze ,a i co najwazniejsze .nie znalam tego uczucia wczesniej
jEST mi dobrze samej ze soba ,Sylwia moze nie lubisz tych kobiet bo
pracujesz .z dziecmi ,Moze gdybys pracowala z tymi kobietami to
bardziej ,zrozumialabys je ,Kiedys na wykladach z
psychologi ,mielismy taki trening ,PT< za co sie lubie ,Postanowilam
sie znim zmierzyc .bo na terapii nie udalo mi sie ,I co dotarlo do
mnie ,ze pomimo tego jak zylam ,To ja nauczylam jezdzic na nartach
moich chlopcow ,sama za Boga nie zalozylabym tego cholerstwa na
nogo ,ze strachu ,Czesto pomimo ,ze bylo tak jak bylo ,ze za
pyskowanie mialam jakies kary ,walczylam o swoje dzieci ,i tak
mysle ,ze to ze moj starszy syn dzieki tatusiowi mamproblemy z
prawem Wyszedl z tego ,zalozyl wlasna firme ,super mu sie uklada i
pozostal fajnym czlowiekiem ,moj sredni ,nadrabia edukacje ,dostal
sie do dziennej szkoly i ma zamiar zostac ratoenikiem med,Moja
corcia jest farmauceuta,Teraz zostaje mi bardzo powoli dotrzec do
nich ,dlaczego ja to robie i co to jest przemoc
psychiczna ,Przepraszm ,ze tyle napisalam napewno sa literowki ,ale
ja jescze nie wiem jak sie je poprawia ,Dowiemiem sie , Przeglądaj więcej postów